Ignacy Daszyński (1866-1936)

Talenty

  • Humanista
  • Społecznik

Profil

Konspirator i rewolucjonista. „Wierzący” socjalista. Pierwszy premier niepodległej Polski, marszałek Sejmu RP. Przyjaciel Piłsudskiego, który stał się jego zagorzałym przeciwnikiem.

Biografia

Należał do tego samego pokolenia, co Józef Piłsudski i Roman Dmowski. Wyrastało ono w cieniu przegranego powstania, a schodziło ze sceny tuż przed wybuchem II wojny światowej. Ignacy Daszyński urodził się w Zbarażu na Podolu w inteligenckiej rodzinie ze szlacheckim rodowodem. „W domu był nadzwyczaj surowy system wychowania dzieci (…). Ojciec sam był człowiekiem milczącym i był znany w całej okolicy z wielkiej prawości charakteru. Był on biczem bożym dla każdego blagiera w towarzystwie, bo nie lękał się powiedzieć prawdy w oczy najwpływowszym ludziom” – pisał w swoim pamiętnikach Daszyński. 

Skończony socjalista 

Po czterech latach nauki w przyklasztornej szkole oo. Bernardynów w Zbarażu i dwóch spędzonych w zbaraskiej ludowej szkole, został uczniem gimnazjum w Stanisławowie. Był bardzo dobrym uczniem – z powodu trudnej sytuacji finansowej w rodzinie szybko zaczął dorabiać udzielając korepetycji. Równolegle zaczął stawiać pierwsze kroki w działalności konspiracyjnej. Wszedł w skład tajnej organizacji uczniowskiej o charakterze patriotycznym, czerpiącej wzory z dziejów walk powstańczych i rewolucyjnych. Uczestniczył w corocznej manifestacji patriotycznej, w efekcie czego oskarżony o udział w nielegalnym zgromadzeniu i powielanie antyhabsburskiego wiersza, stanął przed sądem. Za publiczne głoszenie poglądów rewolucyjnych zapłacił dwa lata później wydaleniem z gimnazjum. „Już w pierwszych klasach gimnazjum stałem się pod wpływem mego brata gorącym patriotą polskim (…). Ale wkrótce miała nadejść chwila przełomowa, która pchnęła mnie i brata na tak odległe tory, o jakich nigdy dotąd nie marzyłem (…). W roku 1882 byłem już zatem socjalistą” – odnotował w swoich pamiętnikach. Studiował przyrodoznawstwo na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rektor UJ stwierdził jednak, że Daszyński jest „skończonym socjalistą, który wyznaje najskrajniejsze zasady, że demoralizuje młodzież, że utrzymuje ciągłe związki ze swym bratem, sławnym anarchistą w Szwajcarii” – i skreślił go z listy studentów.

Z Piłsudskim na „ty”

Jako współtwórca Partii Robotniczej, powstałej we Lwowie, wszedł w skład jej kierownictwa. W czasie rewolucji 1905 r. poparł walkę z caratem prowadzoną przez polskich socjalistów i nawoływał do solidarności z nimi. Był również jednym z organizatorów strajku powszechnego w Galicji i całej Austrii. Dążenie do odzyskania przez Polskę niepodległości zbliżyło go do Józefa Piłsudskiego. Daszyński popierał komendanta przy tworzeniu Legionów. Mężczyzn połączyła przyjaźń. „Józef Piłsudski tylko z nielicznymi był na »ty«. Właśnie z Ignacym Daszyńskim był. Wspomnę, że żona Józefa Piłsudskiego była matką chrzestną jednej z córek Ignacego Daszyńskiego” – wyjaśniał prof. Ludwik Malinowski. Po wybuchu I wojny światowej Daszyński przywdział mundur strzelecki i przyłączył się na krótko do I Kompanii Kadrowej. Kilka lat później, to właśnie on, polski socjalista, utworzył pierwszy po odzyskaniu niepodległości rząd. Daszyński nie porzucił młodzieńczych ideałów i wartości. Jako polityk dbał o sprawy robotnicze. To jego rząd wprowadził m.in. ośmiogodzinny dzień pracy. To także Daszyński sprawował funkcję wicepremiera (premierem był Wincenty Witos) w robotniczo-chłopskim Rządzie Obrony Narodowej powołanym w trakcie wojny z bolszewikami. Gdy Piłsudski dokonał de facto zamachu stanu zwanego przewrotem majowym, jednym z jego najzagorzalszych przeciwników został dawnych przyjaciel… Daszyński. Konflikt narastał do tego stopnia, że pod koniec lat 20. jako marszałek odmówił rozpoczęcia posiedzenia sesji budżetowej Sejmu. Jego sprzeciw wywołała obecność w gmachu parlamentu około stu uzbrojonych oficerów towarzyszących ministrowi spraw wojskowych Józefowi Piłsudskiemu. Kiedy zmarł w nocy z 30 na 31 października 1936 r., konserwatywny „Czas”, daleki od linii politycznej Daszyńskiego, napisał, że pozostanie po nim pamięć „niestrudzonego bojownika idei, o które walczył z dobrą wiarą, – i szczerego patrioty”. „Daszyński umiał przegrywać. Przegrywał stylowo i pięknie, co my, Polacy kochamy najbardziej” – oceniał z kolei dr Janusz Osica. 


Brak dostępu do ankiet

Aby wziąć udział w ankiecie musisz posiadać konto oraz musisz być zalogowany.



Skip to content