Zofia Kielan-Jaworowska (1925-2015)

Profil

Odkryła setki dawno wymarłych gatunków zwierząt. Był wśród nich sześciometrowy dinozaur Gallimimus, który zagrał w „Jurassic Park”. Filmy z polską paleontolożką konsultował sam Steven Spielberg.

Biografia

„W roku 1937 zdałam egzamin konkursowy do XVI-ego Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. Aleksandry Piłsudskiej (…). Egzamin ten wspominam jako bardzo stresujące przeżycie. Dwa lata gimnazjum przed wojną przebiegły mi szybko, należałam do harcerstwa, byłam na dwóch obozach harcerskich i skończyłam czternaście lat” – wspominała swoje naukowe początki. Po ataku Niemiec na Polskę wstąpiła do Szarych Szeregów i uczęszczała na tajne komplety Uniwersytetu Warszawskiego. Do powstania szła z opaską sanitariuszki na ramieniu i podręcznikiem zoologii w plecaku. Razem z rodziną pomagała również żydowskim dziewczynkom, za co później została odznaczona tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. 

Mieszkanie w Muzeum Zoologicznym 

„W styczniu 1945 roku, po wyzwoleniu Warszawy, przyszłam do stolicy pieszo ze Skierniewic, gdzie mieszkałam z rodzicami po powstaniu (…). Mieszkanie na Żoliborzu było prawie w całości zbombardowane i nie nadawało się do zamieszkania. Zjawiłam się więc w Muzeum Zoologicznym i tam zostałam” – opowiadała po latach. Na miejscu poznała prof. Romana Kozłowskiego i zajęła się konserwacją kolekcji paleontologicznych. Równocześnie na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym UW kontynuowała rozpoczęte w czasie wojny studia. Bardzo szybko pięła się po szczeblach naukowej kariery. Stopień doktora uzyskała w 1953 r., a profesora w 1961 r. „Zaczynała swoją karierę od badań trylobitów, czyli morskich zwierząt, które pojawiły się na Ziemi ok. 550 mln lat temu, a wyginęły 300 mln lat później. Potem zajęła się aparatami szczękowymi robaków morskich – wieloszczetów (spokrewnionych z dżdżownicami). Na obu tych polach odniosła ogromne sukcesy naukowe” – wskazywał Marcin Rotkiewicz.  

Pierwsza na świecie 

W latach 1963-1971 organizowała osiem wypraw do Mongolii, których efekty stanowiły jedno z największych osiągnięć międzynarodowej paleontologii. „Naszego sprzętu było tak dużo, że jechał do Mongolii w trzech wagonach kolejowych” – opowiadała prof. Kielan-Jaworowska. Na miejscu polscy naukowcy wykopali skałę zawierającą skamieniałą cząstkę ssaka. W tej samej warstwie znajdowały się również jaja i zęby dinozaurów. „Dzięki temu mogliśmy ogłosić, że ssaki łożyskowe żyły w tym samym czasie, co dinozaury” – wspominała profesor. Dlaczego odkrycie było tak ważne? Ponieważ wyjaśniało niejako początek „ludzkiej historii”. „Wczesne ssaki miały niezwykle rozwinięty węch, znacznie bardziej niż współczesne. Posiadały również świetny słuch i wielkie oczy. To z kolei spowodowało, że powiększał się ich mózg. Już po wymarciu dinozaurów ssaki naczelne, do których my należymy, prowadziły nadrzewny tryb życia. Wpłynęło to na rozwój zmysłu równowagi i doprowadziło do powstania widzenia stereoskopowego. Natomiast wspinanie się po pniach drzew dało podstawy do powstania postawy wyprostowanej, a przeciwstawny kciuk służący do chwytania gałęzi okazał się niezwykle sprawnym udoskonaleniem, które dało nam ogromne możliwości. Zwłaszcza wtedy, gdy nasi przodkowie zeszli z drzew i przyjęli postawę dwunożną” – tłumaczyła prof. Kielan-Jaworowska. To właśnie dzięki badaniom polskiej profesor wiemy m.in., że wszystkie ssaki powstały z jednego pnia. Jej książka pt. „Mammals from the Age of Dinosaurs: Origins, Evolution and Structure” napisana wraz z dwoma amerykańskimi naukowcami i wydana w Stanach Zjednoczonych stanowiła pierwsze na świecie tak kompletne podsumowanie historii wczesnych ssaków. 

Dinozaur z „Jurassic Park”

Pod kierunkiem profesor badacze prehistorii odkryli również szczątki 20 nowych gatunków dinozaurów, w tym m.in. sześciometrowego Gallimimusa, który kilkadziesiąt lat później „zagrał” w słynnym filmie „Jurassic Park”. Wielką sensacją było znalezienie dwóch szczepionych ze sobą szkieletów dinozaurów: protoceratopsa i welociraptora, które musiały zginąć nagle, podczas walki. Do dziś odkrycie zespołu Kielan-Jaworowskiej pozostaje czymś wyjątkowym. „Dokonane odkrycia odbiły się bowiem szerokim echem w całym świecie. Rezultaty wypraw zostały opublikowane w 10 tomach, a artykuły pisane na ich podstawie zamieszczano w najbardziej prestiżowych czasopismach naukowych (m.in. w «Nature»)” – podkreślał Rotkiewicz. Profesor nie zwalniała tempa. Jej przetłumaczona na angielski książka „Polowanie na dinozaury” stała się bestsellerem w Stanach Zjednoczonych, co przez długi czas stanowiło jedyny taki przypadek w polskim piśmiennictwie popularnonaukowym. 

Żyć w nieskończoność 

Wykładała na wielu uczelniach, m.in. na Harvard University, Université de Paris VII oraz Universitetet i Oslo, gdzie w latach 1987-1995 kierowała katedrą paleontologii. „Wygrała międzynarodowy konkurs, pokonując dziesięciu kontrkandydatów z całego świata. Jej dorobek w postaci publikacji naukowych, przesłany na ręce rektora norweskiej uczelni, ledwo zmieścił się w trzech kartonowych pudłach” – pisał Rotkiewicz. Opublikowała przeszło 220 artykułów naukowych. Pracowała bez wytchnienia także na emeryturze. „Nasz indywidualny czas się kończy, co jest bez znaczenia. My, ludzie, nauczyliśmy się sterować ewolucją, troszczyć o biosferę i wychodzić w kosmos. Stajemy się opiekunami wszystkiego, co żyje i coraz bliżsi jesteśmy zrozumienia, że naszym losem jest przedłużanie ewolucji i życia w nieskończoność” – mówiła. Od imienia i nazwiska prof. Kielan-Jaworowskiej nazwane zostały dziesiątki gatunków zwierząt żyjących przed wieloma milionami lat. W ten sposób ich odkrywcy pragnęli uhonorować polską uczoną.


Brak dostępu do ankiet

Aby wziąć udział w ankiecie musisz posiadać konto oraz musisz być zalogowany.



Skip to content